Styczeń
- Spacer po lesie. Styczeń w mieście jest dość przygnębiający. Aby przypomnieć sobie, jaka piękna może być zima, trzeba koniecznie wybrać się za miasto. Wersja minimum - najbliższy las, polecam Puszczę Niepołomicką, wersja rozszerzona - góry.
- Solarium. A co! Raz w roku można. W styczniu wypada Blue Monday, czyli najbardziej depresyjny dzień w roku. Potrzeba nam światła i ciepła, więc jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych, nagrzewamy się. Ewentualnie zdrowsza opcja - sauna!
Luty
Marzec
Kwiecień
- Balkon. Najwyższa pora pomyśleć o własnym miniaturowym ogródku. Na balkonie (albo parapecie za oknem) można posadzić wszystko. Pomidorki koktajlowe, poziomki, zioła. I goździki, lawendę lub pachnący groszek... Uwielbiam letnie wieczory, kiedy wszystko pachnie...
Czerwiec
Lipiec
Sierpień
- Wrzosy. Niedługo pojawią się wrzosy. Jeśli nie macie nic na balkonie, ten czas to druga szansa, aby balkon rozkwitł. Wrzosy i jakiś ciekawy gatunek chryzantem w podobnym kolorze - taka kompozycja przetrwa do pierwszych przymrozków! Jakieś 3 miesiące radości!
- Śliwki! Spacer po lokalnym targu z warzywami. Oto nastała pora na różne gatunki śliwek (także węgierki!) i jabłka - owoce, z których Polska słynie. Ale to oczywiście nie wszystko! Obiecuję,że podczas spaceru między straganami każdego oszołomi kolor i zapach.
Październik
- Dynia. Koniecznie kup dynię. Po pierwsze ma niesamowity kolor - humor poprawia się od samego patrzenia! Po drugie będziesz się dobrze bawić zamieniając ją w ozdobę Halloween (wieczór, świeczka w środku...). Po trzecie nadaje się na kuchenne wariacje - od najprostszych zup przez ciasta po makarony.
Listopad
Grudzień
- Prezenty. Pomyśl o upominkach dla bliskich. Zrób to odpowiednio wcześniej, aby uniknąć świątecznego szału w sklepach. Dla przyjaciół przygotuj drobne upominki, które możesz dać im pomiędzy Mikołajem a świętami - na pogodny czas oczekiwania.
- Listy. Pomyśl o tych, który są daleko. Przygotuj kartki, napisz listy. Nie zostawiaj tego na ostatnią chwilę. Maile też dozwolone.
- Piernik. Przygotuj ciasto na piernik. Polecam przepis, który zawsze się udaje. Ciasto robi się na początku grudnia i trzyma dwa tygodnie w lodówce - pieczenie przed świętami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz